fbpx

FermZilla – fermentor ciśnieniowy – czy warto? – recenzja 

Coraz popularniejsze w domowej produkcji piwa staje się prowadzenie fermentacji pod ciśnieniem. Prowadzenie takiej fermentacji wymaga jednak specjalnego fermentora, który w przeciwieństwie do tradycyjnego wiadra pozwoli nam na utrzymanie wyższego ciśnienia niż to które nas otacza. Zanim zaczniemy na wstępie chciałem podziękować mojemu ostatniemu patronowi Panu Markowi, który wsparł mnie na zrzutce.

  1. Co daje nam fermentacja ciśnieniowa? 
  2. Dlaczego fermentor ciśnieniowy FermZilla? – wady i zalety. 
  3. Co jest nam potrzebne prócz samego fermentora stożkowego, by móc przeprowadzić fermentacje pod ciśnieniem.  
  4. Ile musimy wydać na kompletny zestaw do fermentacji ciśnieniowej?
  5. Podsumowanie – czy warto?

Postanowiłem również stworzyć grupę na Facebook’u, którą chciałbym poświęcić fermentacji ciśnieniowej piwa oraz fermentorom ciśnieniowym. Grupa nosi nazwę – Fermentacja ciśnieniowa – porady i wskazówki

Nalewarka przeciw ciśnieniowa (Beergun)

Co daje nam fermentacja ciśnieniowa? 

Zagadnienie fermentacji ciśnieniowej zasługuje na osobny artykuł, jednak na potrzeby tego artykułu postaram się wyjaśnić to, krótko i rzeczowo. Głównym powodem, dla którego piwowarzy domowi korzystają z tej metody jest uzyskanie czystego profilu smakowego w piwie. Czysty profil smakowy, tak ważny dla lagerów, możemy uzyskać już w temperaturze około 20 stopni Celsjusza. Pozwala nam to zrezygnować z kontroli temperatury podczas fermentacji. Odpadam dam pilnowanie temperatury w lodówce styropianowej lub przerabianie lodówki. Jednak z samej lodówki nie możemy zrezygnować, o tym jednak później. Jednak niektórzy twierdzą nadal, że do fermentacji lagerów wymagana jest niższa temperatura.

Poza czystym profilem smakowym, fermentując pod ciśnieniem skracamy czas fermentacji piwa. Z rewelacji, które można przeczytać na forach, prostego lagera można zrobić już w siedem dni. Tradycyjnie ten proces trwa od czterech do pięciu tygodni. Ponadto cały proces odbywa się w zamkniętym naczyniu, z którego odprowadzany jest nadmiar CO2. Pozwala nam to uniknąć utlenienia piwa, a z samego fermentora możemy przelać w zamkniętym obiegu piwo do innego fermentora lub Kega. Piwa fermentowane pod ciśnieniem zachowują również swój piękny chmielowy aromat na dłużej.

Dlaczego fermentor ciśnieniowy FermZilla? – wady i zalety. 

Przez długi czas poszukiwałem idealnego fermentora. Wiadro jest najtańszym rozwiązaniem dostępnym na rynku, a to jest jego największa zaleta. Jednak poszukiwałem innego rozwiązania, które znacznie ułatwiło by mi proces technologiczny.

Fermentor stożkowy pozwala w łatwy sposób zlać piwo znad osadów. Łatwo można znaleźć stalowe fermentory stożkowe, przy nich jednak pojawiają się dwa problemy. Pierwszy jest cena, a drugim problemem jest kontrola temperatury, która generuje większe koszty.

Podczas tych poszukiwań dowiedziałem się o fermentacji ciśnieniowej. Jak pisałem wcześniej fermentacja piwa pod ciśnieniem zwalnia nas poniekąd z kontroli temperatury, a to był spory argument przemawiający za fermentorami, które pozwalały na taką fermentacje.

Wybór padł na fermentor stożkowy FermZilla 35 litrów. Objętość fermentora bardzo mi odpowiadała ze względu na kocioł zacierano warzelny Coobra CB5, w którym najlepiej warzy mi się warki 30 litrowe.

Fermentor FermZilla możemy kupić w kilku wariantach. Chyba najczęściej spotykanym jest ten o objętości 35 litrów, kolejno mamy wersję 27 litrową oraz 55 litrową. Pojawiły się również nowe o nazwie FermZilla – All Rounder Kit o pojemnościach 30 i 60 litrów.

Budowa Fermzilli 35 litrów

Omówię budowę fermentora 35 litrowego i przy okazji opisze jego wady i zalety. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że sam fermentor, który kupimy nie będzie nadawał się do fermentacji ciśnieniowej bez dodatkowych zakupów. Jednak w takim fermentorze z powodzeniem możemy przeprowadzić fermentacje piwa, wina czy miodu pitnego.

Główną część fermentora jest korpus zbudowany z tworzywa PET, przystosowany do kontaktu z żywnością i alkoholem. Korpus jest przeźroczysty dzięki czemu możemy obserwować cały proces fermentacji piwa przez jego ściany. Niewątpliwą zaletą korpus są dwa duże otwory, które zdecydowanie ułatwią mycie. Z powodzeniem włożymy do środka dłoń. Tworzywo PET jest jednak delikatne i podczas mycia można go zarysować. Nie należy również wystawiać na światło słoneczne samego zbiornika.

Kolejnym istotnym elementem jest stojak ze stali nierdzewnej, na którym wspiera się cały korpus. Jest on stabilny i nie wywrotny. Stojak jest wyposażony w dwa uchwyty do przenoszenia całość, z których zalecam nie korzystać. Próbując podnieść zbiornik z piwem, całość się mi o mało nie wywróciła. Rączki od stojaka skrzywiły się.

Korpus Fermzilli na stojaku

W dolnej otworze stożkowego korpusu montujemy zawór motylkowy. Zawór pozwala nam na odcięcie piwa od drożdży, które opadają do pojemnika na drożdże. Montaż zaworu wydaje się nieco skomplikowany. Prócz korpusu mamy jeszcze trzy elementy. Stożkowa gumową uszczelką, którą umieszczamy wewnątrz stożka, kolejny plastikowy element w kształcie ściętego stożka dociska uszczelkę. Do tego elementu dokręcamy nakrętkę, która dociska plastikowy stożek wewnątrz korpusu do gumowej uszczelki i ściany korpusu fermentora. Kolejno do wspomnianej nakrętki przykręcamy zawór motylkowy, w przeciwnym do wskazówek zegara kierunku. Warto ten element delikatnie nasmarować wazeliną. Należy też zwrócić uwagę, iż jest to plastik i na siłę nie należy tego dokręcać. Względnie lekki opór przy dokręcaniu całkowicie wystarcza. Zawsze przed użyciem można sprawdzić szczelność za pomocą wody.

Kolejnym elementem jest zbiornik na drożdże w formie słoika, wyposażony jest on w uszczelkę oraz dwie plastikowe nakrętki na dwa dodatkowe otwory znajdujące się po bokach pojemnika. Otwory służą do przedmuchania słoika przed zadaniem chmielu na cichą fermentację. Nakrętki trzeba zamienić na złączki do piwa/gazu, jeśli chcemy prowadzić fermentacje pod ciśnieniem. Pojemnik wyposażony jest nakrętkę, którą możemy zamknąć pojemnik pod odebraniu gęstawy z fermentora. Przed odkręceniem pojemnika na drożdże należy zamknąć zawór motylkowy. Pomysł bardzo innowacyjny, gdyż umożliwia nam odebranie czystej gęstwy drożdżowej oraz zadanie chmielu nie utleniając gotowego piwa. Wadą tego rozwiązania jest dość problematyczne odkręcenie pojemnika przy ciśnieniu. Można również uszkodzić dodatkowe otwory na złączki przy odkręcaniu pojemnika na drożdże. Zbiornik ma pojemność 1 litra. Możemy mieć również w zapasie kilka słoików i trzymać w nich gęstwę – oto link do sklepu – klik.

Pojemnik na drożdże dokręcony do zaworu spustowego oraz klucz opaskowy

Korpus od góry zamykamy pokrywką wyposażoną w uszczelkę, posiada ona dwa otwory, które zakręcamy nakrętkami, lub złączkami do piwa i gazu. Całość zakręca się nakrętką, która dociska pokrywę do korpusu fermentora. Dodatkowo otrzymujemy rurkę fermentacyjną, która na nic się nam zda, kiedy będziemy prowadzić fermentacje ciśnieniową. Gwint pokrywy jest podatny na uszkodzenia, na szczęście możemy go dokupić – klik.

Otrzymujemy również naklejany termometr oraz podziałkę na litry, które raczej nam dają ogólnikowe informacje niż właściwe. Prócz tego w zestawie znajdziemy komplet zapasowych uszczelek. Oraz co najważniejsze klucz opaskowy, który pozwala nam odkręcić wszystkie elementy w łatwy sposób.

Niewątpliwą zaletą jest dno fermentora w kształcie stożka oraz pojemnik na drożdże. Praktycznie wszystkie drożdże opadają wprost do pojemnika na drożdże. Ich niewielka ilość zostaje na ściankach stożkowego dna. Ta ilość nie ma praktycznie żadnego znaczenia dla nas podczas zlewania piwa z fermentora. To co moglibyśmy zassać jest zdecydowanie poza zasięgiem wężyka. W butelkach może pozostać ilość, która osiądzie na dnie butelki i przy mocniejszym potrząśnięciu może dać objaw delikatnej mgiełki. Dobry coldcrash powinien rozwiązać problem. Tyczy się to jednak tylko piw, w których wymusiliśmy nagazowanie piwa. Przy refermentacji będzie tradycyjny osad na dnie butelki.

Wadą są plastikowe gwinty na fermentorze, można je uszkodzić dokręcając nakręcając metalową złączkę do piwa i gazu. W takiej sytuacji może również wystąpić problem z szczelnością. Innym problemem, z którym się spotkałem był problem z odkręceniem od korpusu zaworu motylkowego., całość musiałem odesłać na gwarancje. Do tej pory nie wiem co było powodem zablokowania się gwintu.

Plastikowe nakrętki znajdujące się oryginalnie w zestawie, znajdziemy je na pokrywie oraz na pojemniku na drożdze

Akcesoria dodatkowe niezbędne do fermentacji ciśnieniowej.

Jeśli chcemy rozpocząć fermentacje ciśnieniową w swoim zbiorniku FermZilla musimy się doposażyć w dodatkowe akcesoria, takie jak złączka do piwa i gazu, regulator ciśnienia, wąż piwny, butla CO2 i inne przedmioty.

Złączka do piwa/gazu (metalowa) Złączką zastępujemy wszystkie plastikowe nakrętki w naszym zbiorniku. W przypadku zbiornika o pojemności 35 l potrzebujemy 4 złączek. Dwie umieszczamy w pokrywie zbiornika, a kolejne dwie w zbiorniku na drożdże. Przy dokręcaniu należy użyć taśmy uszczelniającej. Nakręcając w odpowiednie miejsca trzeba zachować również ostrożność, złączka jest metalowa i możemy uszkodzić plastikowy gwint pokrywy i pojemnika na drożdże. W przypadku zbiornika FermZilla All Rounder potrzebujemy jedynie dwóch złączek do pokrywy.

Złączka do piwa/gazu (plastikowa)tutaj sytuacja jest analogiczna jak w poprzednim wariancie, jednak w wypadku plastikowej złączki nie jest wymagana taśma do uszczelniania, ponadto istnieje mniejsza szansa na uszkodzenie gwintu.  Plastikowa złączka jest również mnie trwałą w stosunku do metalowego odpowiednika.

Zestaw ciśnieniowywyposażony od razu w dwie metalowe złączki do piwa i gazu wraz z silikonowym wężykiem oraz kulkę utrzymującą koniec wężyka pod lustrem brzeczki, a potem gotowego piwa. Dzięki temu wężykowi będziemy mogli usunąć piwo z fermentora.  Wężyk sylikonowy podpinamy pod złączkę do piwa i gazu. Link do aukcji z samą kulką – klik.

Pokrywa wraz z otworami na złączki, które są w trakcie uszczelniania

Złączka Ball Lock szara do gazu keg pepsi Cornelius Umieszcza się ją na złączkę do piwa/gazu. To przez nią będziemy wtłaczać CO2 z butli i do niej też podłączymy regulator ciśnienia, przez który będzie uchodzić nadmiar CO2.

Złączka Ball Lock czarna do gazu keg pepsi Corneliuszłączkę tą umieszczamy na kolejnej złączce do piwa i gazu. Do tej złączki powinien być również przymocowany wężyk sylikonowy z kulką znajdujący się w fermentorze. To przez tą czarną złączkę Ball lock piwo będzie opuszczać zbiornik.

Regulator ciśnienia Duotight – specjalny zawór pracujący w zakresie 0-4 bar/0-60 PSI. Zawór pozwala utrzymać odpowiednie ciśnienie w zbiorniku FermZilla. Niektóre regulatory mogą różnić się zakresem. Do podpięcia jego będziemy potrzebować dwóch rozmiarów przewodów piwnych oraz przejściówki John Guest.

Przewód piwny – Przewód piwny 5/16 starczy nam około jednego metra oraz 5 metrów przewodu piwnego 3/8.

John Guest złączka 3/8 – 5/16 umożliwia połączenie fermentora z regulatorem ciśnienia.

Butla CO2 butla certyfikowana, z którą możemy podjechać do pobliskiego punktu z gazami technicznymi i wymienić na pełną w razie potrzeby.

Reduktor CO2 2×3/8do wyszynku piwa na dwa wyjścia. Posiada dwa manometry. Po lewej pokazuje ciśnienie w butli.  Po prawej pokazuje ciśnienie wylotowe w barach. Posiada dwa złączka wtykowa na przewód piwny.

Beer gun pistolet do napełniania butelek – urządzenie użyteczne przy rozlewie piwa do butelek. Pozwala przedmuchać butelkę CO2 przed napełnieniem jej piwem. Umożliwia rozlew piwa w sposób przeciw ciśnieniowy. By rozlać piwo do butelek potrzebne będą również dwa przewody piwne o długości około 2 – 3 metrów. Ta długość pozwoli nam to manewrować lepiej wszystkim w trakcie rozlewu. Piwo powinno być maksymalnie schłodzone przed rozlewem.

Cornelius keg – popularne kegi o pojemności 9 i 18 litrów. Można do niego przetransportować piwo z FermZilli bez kontaktu z powietrzem. Następni można takie piwo nagazować w kegu.

Lodówka, w której zmieści się cały fermentor – jest ona nam potrzebna do schłodzenia gotowego piwa do możliwie najniższej temperatury bliskiej zeru. W schłodzonym piwie CO2 jest lepiej rozpuszczone i piwo nie pieni się przy rozlewie.

Metalowa złączka piwo/gaz – warto je podpisywać

Fajnie się czyta przy kawie, równie dobrze pisze się przy niej :)

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Ile musimy wydać na kompletny zestaw do fermentacji ciśnieniowej?

Ceny są przybliżone do cen znajdujących się na stronach sklepów internetowych na początku sierpnia 2022. Trzeba mieć na uwadze również to, iż na sklepach są poważne braki i po uzupełnieniu braków ceny mogą się różnić. 

Trzeba też uwzględnić w kosztorysie czy będziemy rozlewać do kegów czy do butelek. Ja preferuję butelki, lecz wiąże się to z dużym nakładem pracy.

  • FermZilla 35 litrów – 900 zł
  • Plastikowa złączka do piwa i gazu – 4 sztuki – 76 zł
  • Nierdzewny pływak z wężykiem – 75 zł. – jeśli uda się nam znaleźć taki. Najczęściej jest od w zestawach ciśnieniowych z metalowymi złączkami do piwa i gazu (189 zł)
  • Złączka Ball Lock czarna i szara – 80 zł
  • Regulator ciśnienia Duotight – 80 zł
  • Przewód piwny – 8 metrów 40 zł
  • John Guest złączka 3/8 – 5/16 – 14 zł
  • Butla CO2 8 litrów – 275 zł
  • Reduktor CO2 2×3/8 – 200 zł
  • Beer gun pistolet do napełniania butelek – 209 zł

Razem – 1949 złoty

Ostateczna kwota to niemal 2000 złotych. Suma wydaje się niemal zawrotna zważając na to, że tradycyjne wiadro do fermentacji wraz z rurką kosztuje około 30-40 złoty. Podobna jest cena za wiadra do rozlewu z kranikiem. Do rozlewu użyteczny jest również zaworek grawitacyjny z wężykiem. Za całość możemy zapłacić niecałe 100 złoty. Zestaw do fermentacji pod ciśnieniowej jest niemal 20 razy droższy. Warto pokombinować by otrzymać to w prezencie. Ceny obecnie skaczą w górę, więc trzeba spodziewać się podwyżek sprzętu i akcesoriów.

Regulator ciśnienia Duotight podpięty do szarej złączki ball lock

Podsumowanie – czy warto?

Decydując się na fermentor FermZilla w swoim domowym browarze sprawiamy, że wskakuje on na wyższy poziom. Wiele z tego co jest potrzebne możecie już mieć w swoim domowym browarze: butlę CO2, kegi i potrzebne do tego akcesoria. Po prawdzie w kegach możemy przecież fermentować pod ciśnieniem, jednak ogranicza nas objętość. Gotowe piwo możemy również nagazować w kegu. W przypadku FermZilli możemy to już zrobić w tym zbiorniku. Dodatkowo możemy nachmielić piwo korzystając z zbiornika na drożdże, nie dopuszczając do kontaktu powietrze z gotowym piwem.

Zrobiłem świetnego pilsa chmielonego na aromat chmielem Saaz. W gotowym piwie ten chmiel był świetnie wyczuwalny, a jego aromat utrzymywał się w butelkach bardzo długo. W wiadrze aromat jakby uleciał. Dwa razy robiłem to piwo i uzyskałem taki sam efekt w FermZilli.

Fermentacja trwa bardzo krótko. Po upływie 7 dni można przystąpić do butelkowania w przypadku większości lekkich piw. Piwa również dobrze się klarują.

Pozyskiwanie próbek piwa do oceny jest bardzo proste i czyste. Podpinamy z wyczuciem złączkę do rozlewu do fermentora i spuszczamy wężykiem odpowiednią objętość do oceny. Możemy do butelki PET przykręcić złączkę do piwa z wężykiem i odlać z fermentora nieco piwa. Nie ma potrzeby by otwierać fermentor dzięki czemu nie narażamy się na zakażenie.

Fermentacja drożdżami lagerowymi w temperaturze otoczenia około 19 stopni dawała bardzo dobre efekty, piwa miały czysty profil smakowy typowy dla lagerów. Zrobienie piwa górnej fermentacji i uzyskanie pożądanych estrów również nie stanowiło problemu. Piwa hybrydowe typu Kölsch czy Altbier wychodzą również bardzo dobrze.

fermentor fermzilla all rounder podczas napełniania brzeczką piwną.

Piwo możemy rozlewać przeciw ciśnieniowo do butelek z pomocą beerguna bezpośrednio z FermZilli. Jest to spory atut, ponieważ piwo mamy już naturalnie wysycone gazem. Rezygnujemy z refermentacji piwa w butelkach, które naraża nas kontakt piwa z powietrzem podczas mieszania z syropem. Nie ryzykujemy również zakażania związanego z tym procesem.

Pozyskiwanie gęstwy drożdżowej z pomocą pojemnika na drożdże jest bardzo proste. Można je przechowywać w tym pojemniku w lodówce.

Czy warto? Na to pytanie jest tylko jedna poprawna odpowiedź – to zależy. Prawda jest taka, że na zwykłym wiaderku jesteśmy w stanie zrobić wybitne piwo. Jednak ja po ponad roku korzystania z fermentorów ciśnieniowych niechętnie wracałbym do tradycyjnego wiadra. Sporym atutem całego zestawu jest to, że mamy szanse kupić każdy element osobno. Więc jeśli uszkodzimy jakiś element możemy spokojnie go dokupić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.